Powiedzcie, pasterze mili, Gdzieście pod ten czas chodzili? Do Betlejem sławnego, witać narodzonego Z Panny czystej Mesjasza, Skąd pociecha rośnie nasza, Ubogich pastuszków na ziemi, Gdy Boga na oko widzimy.
I my byśmy tam bieżeli, Gdybyśmy drogę wiedzieli. Idźcie pokażemy wam, tylko chciejcie wierzyć nam. Do Betlejem prosto bieżcie, Ale czyste serce nieście, Bo ten Pan czysty stan szanuje, Takowych sług nowych przyjmuje.
Po czym to Go poznamy, Gdyż żadnych znaków nie mamy? W szopie leży powity; wół z osłem pracowity Parą swoją nań chuchają, Dzieciąteczko zagrzewają, Jezusa Chrystusa małego, Poznali Stwórcę w Nim swojego.